nbot a ByBee

nbot a ByBee — wyszukiwarka ogłoszeń czy system dla biura

nbot to wyszukiwarka ogłoszeń: zbiera oferty z ponad 300 serwisów, ma archiwum od 2018 roku i kosztuje od 59 zł netto miesięcznie. ByBee to CRM, w którym wyszukiwarka rynku stoi obok bazy klientów, publikacji na portale i rozliczeń prowizji. To nie są konkurenci w tej samej konkurencji.

Pytanie „nbot czy ByBee" pada zwykle wtedy, gdy biuro płaci już za jedno i zastanawia się, czy drugie jest potrzebne. Odpowiedź zależy od tego, co ma się stać ze znalezionym ogłoszeniem — i to jedyne pytanie, które tu naprawdę rozstrzyga.

Zacznij za darmo — 14 dniZobacz cały system

Co robi nbot

Jedną rzecz i robi ją szeroko: szuka ogłoszeń. Zasięg to ponad 300 serwisów z ofertami prywatnymi i agencyjnymi, z danymi od sierpnia 2018 roku, co daje też archiwum cen przydatne rzeczoznawcom. Cennik jest jawny i policzalny — poniżej stan na 12.10.2026, ceny netto za miesiąc.

PlanCena netto / mies.Rocznie (−20%)Limity
START59 zł47 zł/mies.10 aktywnych wyszukiwań na użytkownika
PRO79 zł63 zł/mies.20 wyszukiwań, 100 obserwowanych ofert
PRO+149 zł119 zł/mies.40 wyszukiwań, 200 obserwowanych ofert

W każdym planie są trzy osoby i jedno województwo; kolejny użytkownik to 15–39 zł, kolejne województwo 39 zł. Opisy AI i SMS-y rozliczane są punktami (1000 punktów = 130 zł). Test: 7 dni.

Wyszukiwarka rynku w ByBee CRM: ogłoszenia prywatne i agencyjne z portali w jednej liście, z filtrami i telefonem właściciela.

Co w ByBee jest z tego samego podwórka

Wyszukiwarka rynku w ByBee nie jest osobnym produktem, tylko ekranem obok Twojej bazy. Liczby z 12.10.2026, wyłącznie ogłoszenia aktywne: 118 795 ofert w sumie, z czego 57 801 od właścicieli, a nie od biur. Telefon bezpośrednio w karcie ma 33 424 z nich. Zasięg geograficzny to 1065 miejscowości.

  • źródła to przede wszystkim Otodom, OLX, Gratka i Morizon — bo tam właśnie jest najwięcej ogłoszeń prywatnych, a nie w serwisach niszowych,
  • z serwisów niszowych (Gumtree, Lento, Facebook, Adresowo, odwlasciciela i podobne) mamy obecnie 221 aktywnych ogłoszeń — i piszemy to wprost, bo to właśnie jest obszar, w którym nbot sięga dalej,
  • „Dostępne też od właściciela" przy ofercie agencyjnej pokazuje, czy ta sama nieruchomość wisi gdzieś bezpośrednio — dopasowanie liczy cenę, ulicę, metraż i podobieństwo zdjęć,
  • znalezione ogłoszenie zapisujesz do folderu konkretnego zlecenia poszukiwania albo do własnej bazy — nie do drugiej zakładki w przeglądarce.

Zadanie po zadaniu

Najuczciwszy sposób porównania to nie lista funkcji, tylko pytanie, kto co umie zrobić.

ZadanienbotByBee
Znaleźć ogłoszenie prywatne w niszowym serwisietak, ponad 300 serwisówczęściowo — 221 aktywnych ogłoszeń
Znaleźć ogłoszenie prywatne na dużych portalachtaktak — 57 801 aktywnych
Archiwum ofert i cen od 2018taknie
Zobaczyć, czy to samo mieszkanie jest u właścicielanietak
Baza własnych ofert i kartoteka klientanietak
Publikacja na Otodom, Nieruchomosci-online, Morizonnietak
Prezentacja dla klienta linkiemnietak
Rozliczenie prowizji i raport agentanietak
Katalog mieszkań od deweloperównietak

Ile to kosztuje razem

Jeśli biuro potrzebuje obu rzeczy — szerokiego szukania i systemu do prowadzenia transakcji — to płaci za jedno i drugie, i tak wygląda rachunek uczciwie policzony. Dla trzyosobowego biura: nbot PRO to 79 zł netto miesięcznie, ByBee to 149 zł za pierwszego użytkownika i 99 zł za każdego kolejnego, czyli 347 zł. Razem 426 zł netto. Zrezygnowanie z nbota ma sens tylko wtedy, gdy serwisy niszowe nie są Twoim źródłem ofert — a nie dlatego, że „CRM to zastąpi".

Kiedy sam nbot wystarczy

Gdy pracujesz w pojedynkę albo we dwoje, ofert prowadzisz kilkanaście, a transakcje spinasz w arkuszu i w telefonie. Wtedy CRM rozwiązuje problem, którego jeszcze nie masz, a wyszukiwarka rozwiązuje ten, który masz codziennie. Granica przebiega tam, gdzie zaczyna się druga osoba w biurze i publikacja na portale: od tego momentu praca ginie nie w szukaniu, tylko w przepisywaniu tej samej oferty w pięć miejsc i w pytaniu, kto z kim rozmawiał.

Czy można mieć oba

Można i wiele biur tak pracuje: nbot do wyławiania ogłoszeń z niszowych serwisów, ByBee do prowadzenia oferty, klienta i transakcji. Integracji między tymi systemami nie ma — ani my, ani nbot jej nie udostępniamy, więc ofertę przenosi się ręcznie albo przez import. Napiszemy to wprost, zamiast obiecywać połączenie, którego nie da się zbudować bez drugiej strony.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje nbot?

Według cennika producenta na 12.10.2026: START 59 zł, PRO 79 zł i PRO+ 149 zł netto miesięcznie, przy płatności rocznej o 20% taniej. W cenie są trzy osoby i jedno województwo, kolejne kosztują dodatkowo. Test trwa 7 dni.

Czy ByBee zastępuje nbota?

Nie w zakresie serwisów niszowych — tam nbot sięga dalej i nie będziemy twierdzić inaczej. ByBee zastępuje go tam, gdzie chodzi o ogłoszenia prywatne z dużych portali: 57 801 aktywnych ofert od właścicieli, z czego 33 424 z telefonem w karcie.

Czy w ByBee widać telefon właściciela?

Tak, w karcie ogłoszenia, o ile sprzedający podał go w ogłoszeniu. Na 12.10.2026 telefon jest przy 33 424 aktywnych ogłoszeniach prywatnych.

Czym jest „Dostępne też od właściciela"?

Dopasowaniem tej samej nieruchomości między ogłoszeniami. Przy ofercie agencyjnej system sprawdza, czy to samo mieszkanie nie wisi gdzieś bezpośrednio — porównując cenę, ulicę, metraż i podobieństwo zdjęć. Tego nbot nie robi.

Czy przeniesiecie bazę ofert, jeśli przejdę na ByBee?

Tak, bezpłatnie — ze zdjęciami, opisami i cenami, z eksportu, pliku XML, arkusza albo listy linków. Dotyczy to bazy z systemu CRM; nbot jest wyszukiwarką i własnej bazy ofert biura nie prowadzi.

Sprawdź to na własnych ofertach

Konto zakładasz sam i pracujesz od razu — 14 dni pełnego dostępu za darmo, bez karty i bez umowy na czas określony. Oferty ze starego systemu przeniesiemy bezpłatnie.

Zarejestruj się

Zobacz też