„Wysłałem ofertę i cisza". PDF w mailu nie mówi nic: czy klient otworzył, czy dotarł do zdjęć, czy w ogóle zobaczył wiadomość. W ByBee oferta wychodzi jako link, a Ty widzisz, co się z nim stało.
Klient dostaje adres, który otwiera się bez logowania i bez instalowania czegokolwiek. Strona jest zrobiona pod telefon, bo tam czyta się takie wiadomości, i drukuje się do PDF, jeśli klient woli papier.
Zamiast wysyłać pięć osobnych linków, składasz jedną podbórkę pod konkretnego klienta. Ta sama mechanika działa dla własnych ofert agencji, dla wyników z wyszukiwarki rynku i dla mieszkań z katalogu deweloperów.
Przy ofercie widzisz, że prezentacja została otwarta, ile razy i co klient kliknął. To zmienia rozmowę: zamiast pytać „czy dotarło", dzwonisz do osoby, która wróciła do tego samego mieszkania trzeci raz.
Na stronie oferty widnieją dane Twojej agencji i opiekuna, a nie ByBee. Klient nie dowiaduje się, w jakim systemie pracujesz, i nie trafia przypadkiem na nasz landing z linku, który od Ciebie dostał.
Każdy wydruk i każde skopiowanie linku dla klienta trafiają do statystyk agenta — do tej samej kolumny, co reszta jego pracy. Widać, kto realnie przygotowuje oferty, a nie tylko kto zamyka transakcje.
Na stronie oferty domyślnie widnieje jej opiekun. Kiedy jednak wysyła ją inna osoba — bo opiekun jest na urlopie albo klienta prowadzi ktoś inny — link generuje się z jej danymi kontaktowymi. Klient dzwoni do osoby, z którą rozmawia, a nie do kogoś, kogo nie zna.
Prezentacje mieszkań od deweloperów składasz po polsku, angielsku, rosyjsku i ukraińsku. Na warszawskim rynku to nie jest dodatek: część klientów czyta po ukraińsku albo rosyjsku, a przysłanie im polskiego PDF-a oznacza, że dokument przetłumaczy im ktoś inny — i ten ktoś inny zwykle ma też własną ofertę.
Nie. Link otwiera się bez logowania i bez rejestracji, w zwykłej przeglądarce, także na telefonie.
Tak. Strona ma przygotowany układ do druku, więc klient sam zapisze ją jako PDF, a Ty możesz wysłać plik, jeśli ktoś prosi o załącznik.
Tak — widzisz fakt otwarcia, liczbę wejść i to, co zostało kliknięte. Dzięki temu wiadomo, do kogo warto wrócić z telefonem.
Nie. Strona pokazuje dane Twojej agencji i agenta prowadzącego. Nasza marka nie pojawia się na materiałach, które wysyłasz klientom.
Konto zakładasz sam i pracujesz od razu — 60 dni pełnego dostępu za darmo, bez karty i bez umowy na czas określony. Oferty ze starego systemu przeniesiemy bezpłatnie.
Zarejestruj się